Chevelle SS 1970

Rok 1970 jest często uznawany za datę osiągnięcia najwyższej doskonałości przez muscle cary: to właśnie wtedy moc silników była największa, a samochody pędziły przed siebie jeszcze szybciej niż w latach poprzednich. Był to także ostatni rok prawdziwego szaleństwa: wprowadzone później restrykcyjne normy emisji powoli osłabiały motory, a kryzys paliwowy z 1973 roku ostatecznie uśmiercił amerykańskie mięśniaki na długie lata.

My jednak te smutne czasy puścimy w niepamięć i dzisiaj opowiemy o jednym z najlepszych (jeśli nie najlepszym) muscle carów z 1970 roku.

Pierwszy Chevrolet Chevelle zadebiutował już w roku 1964 jako zwyczajny samochód klasy mid-size. Jego sportowa wersja pojawiła się rok później wraz z premierą odmiany Super Sport, będącej początkowo w dużej mierze pakietem poprawiającym wygląd oraz oferującym kilka dodatków do wyposażenia. W 1966 roku SS miał już zdecydowanie bardziej ulepszone zawieszenie względem standardowego Chevelle oraz 3 wersje silnika 396 (6.5 L) z czego najmocniejsza generowała 375 HP mocy. Tym samym Chevelle SS stał się niejako przepustką Chevroleta do walki na rynku muscle carów.

Nasz dzisiejszy bohater, rocznik 1970, należał już do drugiej generacji modelu Chevelle, która produkowana była od roku 1968. Względem poprzedników nowe samochody charakteryzowały się zdecydowanie bardziej opływową, mniej pudełkowatą linią nadwozia. W wersjach podstawowych Chevelle nadal był zwyczajnym autem klasy mid-size. Ten sam rocznik co opisuję dzisiaj mogliście kupić także w wersji kombi. Zdziwieni? Znawcy tematu nie, ale z doświadczenia wiem, że dla osób pobieżnie interesujących się amcarami widok tego modelu z nadwoziem kombi często powoduje opad szczęki. A więc proszę:

źródło: www.barnfinds.com

No, ale my nie tym się będziemy zajmować.

Zacznijmy zatem od silnika naszego dzisiejszego bohatera, czyli wersji SS. A może raczej silników bo do wyboru ich było kilka. Wersja SS 396 miała, zgodnie z nazwą, 396-calową V-ósemkę generującą 350 HP mocy oraz 563 Nm momentu obrotowego. Motor ten oferowano już w latach poprzednich i pozwalał na osiągnięcie 100 km/h w czasie 6.6 sekundy: nawet jak na dzisiejsze standardy jest to wynik bardzo dobry. Istniała też odmiana generująca 375 HP mocy jednak nie cieszyła się zbyt dużą popularnością.

Ale Amerykanie na tym nie poprzestali. Cały sekret popularności akurat rocznika 1970 tkwi we wprowadzonych wówczas dwóch wersjach nowego big blocka 454 (7.4 L). Wersja słabsza, o oznaczeniu LS5 wyciągała maksymalnie 360 HP. Jednak prawdziwym killerem okazał się być mocniejszy LS6 który wyciskał aż 450 HP mocy oraz 678 Nm momentu obrotowego! Pierwsza setka pojawiała się na liczniku już po 5.2 sekundy, a prędkość maksymalna dochodziła do wartości 220 km/h! Tak rewelacyjne osiągi zostały osiągnięte min. dzięki bardzo wysokiemu stopniowi sprężania (11.25:1), zwiększonemu skokowi tłoków, aluminiowym kanałom wlotowym powietrza, podwójnemu wydechowi oraz 4-gardzielowemu gaźnikowi Holley. Oprócz tego w górnej części maski zamontowano system Cowl Induction będący otwierającym się wlotem zasysającym powietrze z obszaru wysokiego ciśnienia u podstawy przedniej szyby. Co prawda można było zamówić wersję z 3-stopniowym automatem Hydra-Matic, jednak 4-biegowy manual Muncie M-22 zdecydowanie bardziej pasował do charakteru tego wozu.

Chevelle Super Sport z 1970 roku oparty był na wzmocnionej ramie podwozia. Pakiet SS oprócz piekielnie mocnych silników obejmował także pakiet zawieszenia F41 ze wzmocnionymi sprężynami śrubowymi. Osie napędowe dostępne były w kilu konfiguracjach przełożeń, a do wyposażenia opcjonalnego dodano mechanizm różnicowy Positraction z blokadą.

No i na koniec: jak ten samochód wygląda. Po prostu cudownie. Ten na zdjęciu głównym to 2-drzwiowy hardtop, ale wychodziły tez wersje convertible:

www.mecum.com

W 1971 Chevelle SS powrócił, jednak już bez silnika LS6. W 1973 zaczęła się trzecia generacja modelu Chevelle, ale to już temat na inny post. Co do dzisiejszego rocznika 1970 – Moim zdaniem jeden z najlepszych amerykańskich samochodów w historii. Bo z tym, że to najfajniejszy Chevrolet to się chyba zgodzicie 

Krystian Pyszczek

Więcej moich opisów amerykańskich aut znajdziesz na mojej stronie FB – LINK

DOŁĄCZ DO NASZEGO NEWSLETTERA
I agree to have my personal information transfered to MailChimp ( more information )
Chcesz kupić amerykańskiego klasyka? Zostaw adres e-mail a nie ominie Cię żadna okazja!
Każdego tygodnia w Stanach pojawia się kilka wyjątkowych okazji klasyków. Wiele z nich znika z lokalnego portalu ogłoszeniowego tego samego dnia. Sztuka polega na tym, żeby być pierwszym który kontaktuje się właścicielem.